Najpiękniejsza szkoła plastyczna w Polsce: pałac w Kościelcu Kolskim

Z pałacem w Kościelcu Kolskim (woj. wielkopolskie, pow. kolski, gm. Kościelec) łączą mnie silne związki sentymentalne, dlatego też poświęcę mu szczególnie dużo uwagi. Poniższy wpis powstał w oparciu o moją pracę licencjacką, którą broniłam na kierunku historia sztuki na Uniwersytecie Warszawskim. Od wczesnego dzieciństwa miejsce to rozbudzało moją dziecięcą wyobraźnię. Wyobrażałam sobie, że ubrana w strój z epoki przechadzam się po luksusowych wnętrzach, podziwiam okolicę z wieży widokowej, a na spacer wybieram się do parku po drugiej stronie mostu, osłonięta parasolką. Tą ostatnią historię wymyśliła moja mama. Tym większe było moje zdziwienie, gdy dotarłam do archiwalnych zdjęć i przekazów świadczących o istnieniu kładki nad szosą. Zdjęcie, na którym stoi „Pani z koronkową parasolką” jest również! Babcia opowiadała mi o legendzie, według której istniało tajemnicze przejście prowadzące stamtąd aż do kolskiego klasztoru… Niestety nie udało mi się dotrzeć do źródeł potwierdzających te przesłanki. Podczas wizyty w Kościelcu w latach szkolnych, odkryłam leżącą na brzegu stawu zniszczoną kamienną płytę z wyrytymi hieroglifami. Dopiero niedawno dowiedziałam się, że były to pozostałości po obelisku egipskim stojącym niegdyś na wyspie.
Na terenie Królestwa Polskiego, do którego należał Kościelec Kolski w XIX w. nie powstał obiekt o podobnym programie architektonicznym. Relacja historyka Michała Rawity-Witanowskiego opublikowana na łamach „Gazety Kaliskiej” w 1903 r. jest świadectwem tego, z jakim rozmachem i fantazją został zaprojektowany pałac i jego otoczenie:
„Na miejscu tej „rezydencji” możnego panka wznosi się obecnie jeden z piękniejszych pałaców Guberni Kaliskiej, własność Aleksandra hr Kreutza, którego ojcu, generałowi jazdy, w roku 1836 dobra te jako majorat nadane zostały. Wspaniały ten gmach w guście nowożytnym, dźwignięty około 1890 roku na wzgórzu, szczytami swymi panuje nad okolicą. Na stokach wyniosłości tej, kwiecistym kobiercem rozpostarł się park zroszony odnogami rzeki Warty; środkiem przebiega szosa kaliska, nad którą przerzucony most żelazny, przybrany w lecie roślinami cieplarnianemi, niezwykle piękny stanowi widok”.
Pałac w Kościelcu Kolskim – początki
Początki wsi sięgają X-XI wieku. Powstał tu wówczas znaczący ośrodek administracyjny i osadniczy, czego dowiodły szczegółowo przeprowadzone badania archeologiczne. Nazwa wsi pochodzi od romańskiego kościoła parafialnego pw. św. Andrzeja Apostoła, zbudowanego w XII w. Obiekt ten w części prezbiterialnej przetrwał do dziś. Do XVI w. wieś zwana była Kościołem (Cosczyol).
Od XI do XIV w. mieściła się tu siedziba dóbr książęcych. Przeniesiona została do Koła krótko po wzniesieniu na brzegu rzeki Warta zamku przez Kazimierza Wielkiego. W II poł. XV w. właścicielką Kościelca była księżna sochaczewska, Anna. W okresie od końca XV w. do początku XVIII w. wieś należała do Górków, Stadnickich, Ostrorogów, Opalińskich i Rozdrażewskich. Wraz z początkiem XVIII w. starostwo kolskie przeszło w ręce rodziny Gurowskich, herbu Wczele. Pod koniec XVI w. zamek w Kole zaczął stopniowo popadać w ruinę. Prawdopodobnie wtedy przeniesiono siedzibę starostwa do Kościelca. Od połowy XVII w. funkcjonowała tam rezydencja starościńska, a archiwalne mapy z XIX w. wskazują, że jej siedziba mieściła się w tym samym miejscu, gdzie pałac Kreutzów. Dwór pobudowany został przez rodzinę Gurowskich. Pozostałości tej budowli odkryto w czasie badań architektonicznych zachodniej części rezydencji Kreutz.
Kościelec w rękach Kreutzów
Nowy etap w dziejach Kościelca rozpoczął się poprzez utworzenie majoratu kościeleckiego na mocy ukazu cara Mikołaja II w 1836 r. Przekazany został za szczególne zasługi generałowi Cyprianowi Gwalbertowi Kreutz (1777-1850). Wiadomo jednak, iż nie mieszkał on w Kościelcu. Przed utratą niepodległości służył w polskim wojsku u boku Stanisława Augusta. Od 1801 r. przeniósł się do armii rosyjskiej, gdzie szybko awansował i brał udział w większości kampanii rosyjskich. Uczestniczył w kampanii napoleońskiej, a także w szturmie na Warszawę w listopadzie 1830 roku.
W latach czterdziestych XIX w. syn Gwalberta Cypriana i Natalii Karoliny von Offenberg (1788-?) – Aleksander Henryk von Kreutz (1809-1858) wraz z małżonką Antoniną z Chrapowickich (1822-1879) postanowili przebudować dwór postarościński na neogotycką rezydencję. Na podstawie planu z lat 1805-1806 można przypuszczać, że w miejscu obecnego pałacu w Kościelcu Kolskim znajdowała się duża budowla na rzucie zbliżonym do prostokąta, o dłuższych bokach poprowadzonych na zachód i wschód. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że w czasie, gdy Gwalbert Cyprian Kreutz otrzymał Kościelec, istniał jeszcze dwór starościński i służył jako siedziba administratora dóbr.
Projekt nowej rezydencji przygotował znany włoski architekt Henryk Marconi. Zachowała się kalka zatytułowana „Projekt pałacu do Kościelca” z 1844 r., na której narysowany został rzut piwnic w kształcie litery „U”, a także układ piętra i dachów. Na podstawie tego planu można stwierdzić, że zakładano rozbudowę stojącego już pałacu. Marconi planował dostawić regularną bryłę dwutraktowego korpusu z ryzalitami na osi, a także wieżę w kształcie ośmioboku w południowo-wschodnim narożniku. Układ pomieszczeń pokrywał się z północną częścią obecnej budowli.
Badacz pałacu w Kościelcu Kolskim – Makary Górzyński – po dokonaniu analizy projektu Marconiego wraz z układem istniejącego pałacu, uznał, że północna część budowli mogła powstać jeszcze za czasów rodziny Gurowskich. W północnej części obecnego pałacu znajduje się wieżyczka rozrysowana na projekcie Marconiego. Rodzi to przypuszczenia, iż w czasach, gdy Kościelec należał do rodziny Gurowskich przebudowano częściowo dwór, zburzono go, a następnie postawiono istniejącą do dziś rezydencję. Kreutzowie bywali w Kościelcu na tyle rzadko, że większa inwestycja w okazałą letnią rezydencję była zupełnie nieopłacalna.
Kulisy powstania pałacu w Kościelcu Kolskim
Istniejący do dziś pałac w Kościelcu Kolskim powstał poprzez przebudowę dworu postarościńskiego z inicjatywy trzeciej generacji rodziny Kreutz – Aleksandra Cypriana von Kreutz (1851-1911), syna Aleksandra Henryka, a także jego żony Elżbiety Pietrownej Wojejkow (1852-1934). Proces gruntownej modernizacji i budowy aktualnego pałacu miał miejsce w latach 1880-1900. Kwestia wykonawcy projektu pałacu pozostawała przez długi czas sporna, bowiem w literaturze pojawiały się atrybucje autorstwa dwóch wykonawców.
Maria Strzałko, w latach siedemdziesiątych XX wieku pisała w jednej ze swoich publikacji: „Musiał to być twórca dużej klasy, z pewnością wykształcony i wykazujący dobrą znajomość architektury, umiejętnie posługujący się zestawem form zaczerpniętych z poprzednich epok historycznych”. Od tego momentu Strzałko przypisywała autorstwo komuś z kręgu Hilarego Majewskiego, łódzkiego architekta miejskiego z końca XIX w. W 1988 r. za sprawą Jana Skuratowicza, poznańskiego historyka sztuki i Wandy Nowalińskiej pojawił się wątek przypisania atrybucji Józefowi Chrzanowskiemu. Ostatecznie kwestia autorstwa pałacu w Kościelcu Kolskim została rozstrzygnięta dzięki zawartości XIX-wiecznej pamiątkowej księgi absolwentów Instytutu Inżynierów Cywilnych w Petersburgu, znanej z badań prof. Waldemara Baraniewskiego i Tomasza Grygiela. Zawierała informacje o życiu i osiągnięciach absolwentów, a przy osobie Józefa Chrzanowskiego widniała wzmianka: „szlachecki, piętrowy dom z oranżeriami i tarasami w majątku majorackim hrabiego Kreutza”.
Poczynania przodka opisał ostatni potomek rodu Kreutz, światowej sławy artysta i scenograf prof. Andrzej Kreutz Majewski:
Przez trzydzieści lat w parku rezydencji jakbybawił się w teatr, budując wedle swoich pomysłów i rysunków gotyckie, zdobne w krenelaże baszty, greckie pergole i widokowe terasy, puszczając kaskady i wodotryski, przerzucając mosty nad jarem i strumieniami, hektary parku zatapiając dla rozlania malowniczych stawów. Zadziwiał wspaniałością pomysłów, wygodę użytkową rezydencji traktując jako sprawę mniejszego znaczenia.
A. Kreutz Majewski, Dziennik 1984-2004, Warszawa 2005.
Za dokładną datę ukończenia pałacu w Kościelcu Kolskim przyjmuje się rok 1889 w oparciu o sygnaturę kaliskiego malarza Augusta Bertelmanna, odpowiadającego za pałacowe malowidła i plafony. Za czasów panowania rodziny Kreutzów, Kościelec zyskał nie tylko nową rezydencję, ale również ponad dwudziestohektarowy park z pawilonami takimi jak: meczet, minaret, sztuczne ruiny zamku wraz z grotą, przystań i most nad szosą łączący park północny i południowy.
„Kościelec! – a więc ta donacja hrabiego Kreutz, jenerała jazdy. Po jednej i drugiej stronie traktu, wśród pięknie rozrośniętego parku, ukazywały się nam częściowo różne zabudowania, nareszcie ujrzeliśmy i sam pałac murowany, zdaje się w stylu włoskim z kolumnadą, na jasno kamienną barwę pomalowany. Części pałacu połączone są mostem żelaznym, ażurowym, łukowato wzniesionym, przez całą szerokość szosy – przejeżdżamy więc jakby przez bramę tryumfalną, przystrojoną w drzewa cytrynowe, pomarańczowe i inne, dość fantazyjne w dużych doniczkach poustawiane. Na samym niejako szczycie mostu siedział na ławeczce jakiś pan, może sam właściciel donacji i czytał jakąś gazetę. Widok uroczy! Po za parkiem, po lewej stronie, w pewnym oddaleniu, z pośród drzew i chat wyglądał skromny kościół”.
R. Oczykowski – Wycieczka do Kalisza, Warszawa, (nadbitka z „Gazety Kaliskiej”), 1898 r.

Hrabia Kreutz bardzo zasłużył się również dla leżącego nieopodal miasta Koła. Był członkiem czteroklasowej szkoły realnej i grał na skrzypcach podczas koncertów, z których dochód przeznaczono na zbudowanie jej placówki. Ponadto był współinicjatorem biblioteki szkoły, wsparł również budowę straży ogniowej i kościoła ewangelickiego. Pojawiają się także informacje o jego pomocy dla powstańców styczniowych, czego pamiątką miał być obelisk wzniesiony przez mieszkańców na skwerze jego imienia. We wszystkich działaniach wspierała go żona pochodząca z petersburskiej arystokracji, Elżbieta.
Pałac w XX wieku
Po śmierci Aleksandra Cypriana w 1911 r. majorat objął jego syn, Aleksander [III] żonaty z Olgą von Pistohikors. Dobra pozostawały w rękach rodziny Kreutz do 1914 r. Odebrano je zgodnie z uchwałą Rady Regencyjnej w 1918 r. Rok później majorat kościelecki przeszedł w ręce Skarbu Państwa. Po przewrocie bolszewickim w Rosji, Kreutzowie uciekli na zachód. Wiadomo, że odwiedzili jeszcze raz Kościelec i podjęli bezskuteczną próbę odzyskania części wyposażenia pałacu i pamiątek rodzinnych. Bardzo trudna sytuacja zmusiła hrabiego Aleksandra [III] do złożenia wniosku do władz polskich o możliwość zabrania z Kościelca marmurowych płyt z pomników rodzinnych, kominków, mebli, zegara wieżowego, a także części wyposażenia stajni i dwóch koni. Niestety zgodnie z ustawą z lipca 1919 r. urzędnicy odmówili wydania majątku, a rodzina Kreutz stała się w związku z tym elitą pogrążoną w bankructwie.

Po zakończeniu I wojny światowej państwo nie miało pomysłu, w jaki sposób zagospodarować majątek. Ostatecznie na mocy umowy pomiędzy Kołem Polek w Kole a Zarządem Okręgowym Dóbr Państwowych w Warszawie w 1920 r. przekazano na rzecz żeńskiej szkoły budynek administracyjny, sad, 30 mórg ziemi, zabudowania gospodarcze, chlewnię oraz oborę. Dwa lata później Ministerstwo Rolnictwa i Dóbr Państwowych przekazało Centralnemu Towarzystwu Rolniczemu resztę majątku wraz z pałacem. Mieściło się tam Ognisko Kultury Rolniczej i Zakład Doświadczalny Upraw i Nasiennictwa. Działalność obu instytucji korespondowała ze sobą, a Kościelec stał się ważnym rolniczym centrum.
W okresie II wojny światowej pałac w Kościelcu Kolskim był siedzibą gestapo i żandarmerii. Wydarzenia tego okresu oszczędziły budynek i otaczający go park, jednak do 1939 r. pomimo pewnych przekształceń, stan pałacu i otoczenia był bardzo zbliżony do tego z czasów majoratu. Po 1945 r. niestety zaczął ulegać stopniowej degradacji. Bezpowrotnie utracono wiele cennych elementów, takich jak: obelisk egipski na wyspie, gloriettę na górnym tarasie, przystań, obudowy schodów, układ wnętrz parkowych, część drzewostanu, fontannę stojącą przy schodach od wschodu i żelazny most nad szosą.
W 1955 r. utworzono w pałacu w Kościelcu Kolskim Państwowe Technikum Rolnicze. Przechowywano w nim płody rolne, organizowano kolonie dla dzieci, a w przedwojennej szkole dla dziewcząt utworzono szkołę podstawową i przedszkole. W 1960 r. szkoła rolnicza zmieniła siedzibę, w pałacu mieścił się nadal internat. W 1968 r. obiekt został wpisany do rejestru zabytków. W 1975 r. utworzono tam Ośrodek Postępu Rolniczego, przekształcony w 1991 r. w Ośrodek Doradztwa Rolniczego. Służył wówczas jako biurowiec i ośrodek szkoleniowy. Od 2007 r. jest własnością Zespołu Szkół Plastycznych, a od 1 września 2016 r. po gruntownej modernizacji stanowi siedzibę dla Zespołu Szkół Plastycznych w Kościelcu.
Opis pałacu
Pałac w Kościelcu Kolskim jest budowlą dwukondygnacyjną, ceglaną, otynkowaną, na rzucie zbliżonym do prostokąta. Piwnice pałacu sklepione są kolebkowo i odcinkowo. Charakterystyczna dla jego bryły jest nieregularna struktura, w której dominują elementy horyzontalne. Umieszczenie obiektu na skarpie, zgrabne połączenie elementów poziomych i pionowych oraz wkomponowanie na samym skraju wzgórza półokrągłego pseudoryzalitu w formie wieży zwieńczonej kopułą na wysokim tamburze, sprawiło, że pałac wygląda na bardziej okazały niż jest w rzeczywistości. Elewacje pałacu zostały zróżnicowane pod względem formalnym.

fot. paulina maciejewska, 2022

fot. paulina maciejewska, 2022
Dziewięcioosiowa elewacja frontowa skierowana jest w kierunku zachodnim i poprzedzona głównym podjazdem. Pełni przede wszystkim charakter reprezentacyjny i utrzymana została w stylu neorenesansowym. W części parterowej lico muru opracowano techniką boniowania, a na piętrze pozostawiono gładki tynk i boniowanie umieszczono tylko na narożach.
Dominantą kompozycyjną elewacji frontowej jest przesunięty nieco w stronę południa trójosiowy pseudoryzalit zwieńczony czteropołaciowym, kopulastym dachem. Zdobi go zegarowa attyka o ćwierćkolistych spływach, zwieńczona trójkątnym naczółkiem. Na spływach oraz szczycie naczółka umieszczono rzeźby, odczytane przez Marię Strzałko jako cztery żywioły. Rzeźba na szczycie naczółka symbolizuje Powietrze – kobieca postać trzyma w jednej ręce kosz kwiatów, a w drugiej ptaka.
Na spływie południowym znajduje się Ziemia z bukietem kwiatów w pozycji półleżącej. Na północnym spływie stoi Woda, dzierżąca dzban z wylewającą się wodą. Czwarta rzeźba, symbolizująca Ogień, umieszczona została na ryzalicie elewacji wschodniej. Innej interpretacji grupy rzeźbiarskiej dokonał Makary Górzyński, który odczytał postaci jako antyczne boginie urodzaju – Florę, Pomonę i Ceres. W partii środkowej ryzalitu wysunięto taras, ozdobiony tralkową balustradą i dekoracją w formie waz. Ściana piętra przylegająca do tarasu podzielona jest przez cztery pilastry i trzy okna zwieńczone dekoracją w formie okręgu. Taras, a także znajdujący się pod nim gzyms i belkowanie, wsparty jest przez monumentalne figury czterech Kariatyd. W bocznych ścianach portyku umieszczono nisze, a w nich figury amorków. Okna na parterze zamknięto półkoliście, a tym na piętrze nadano prostokątny kształt i ujęto je w architektoniczne ramy.

Elewacja południowa, najbardziej monumentalna i wyeksponowana od strony szosy, zyskała półkolisty ryzalit, przechodzący w ażurową, oszkloną, neobarokową wieżę zwieńczoną kopułą. Podczas gruntownego remontu i rozbiórki wieży odkryto ślady konstrukcji zbudowanej z kolumnowego belwederu. Prawdopodobnie zrezygnowano z takiego rozwiązania z powodu umiejscowienia pałacu na skarpie, na rzecz drewnianej i lekkiej konstrukcji. Na gzymsie wieńczącym wieżę stoi osiem figurek muzykujących amorków, trzymających instrumenty muzyczne, owoce i pęki kwiatów. Pierwotnie w kondygnacji parteru od strony południowej znajdował się jeszcze taras, który uległ katastrofie budowlanej i nie został odbudowany.
Znajdująca od strony parku elewacja wschodnia nawiązuje do włoskiej willi renesansowej, na co wskazuje umieszczenie loggii wspartych na kolumnach i połączonych przez tarasy na piętrze. Elewacja ta jest asymetryczna, zbudowana z dwóch prostokątnych ryzalitów połączonych na parterze tarasami. Z muru występuje ryzalit trójosiowy, poprzedzony dwoma biegami schodów, które prowadzą na loggie i ozdobione są rzeźbami lwów. Zwieńczony jest attyką, która zasłania kopulasty dach. Umieszczono na niej – według Marii Strzałko – boginię Nike, symbolizującą zwycięstwo, a także bogatą wojskową przeszłość rodu. Postać trzymająca płonącą pochodnię była według Strzałko nawiązaniem do Ognia i grupy rzeźbiarskiej umieszczonej na attyce od frontu. Rzeźba powstała w 1892 r. Według notki w „Gazecie Kaliskiej” należy ją jednak odczytywać jako Sławę, Historię i Poezję. Taras od strony wschodniej wykończony został przez fabrycznie i seryjnie wykonane kapitele oraz bazy, dostarczone do Kościelca przez wykonawcę robót rzeźbiarskich.

fot. paulina maciejewska, 2022
Północna część jest najstarszą częścią pałacu i powstała poprzez jej przebudowę. Dawna budowla na planie litery „U” została powiększona na poziomie parteru i części piętra. Elewacja północna nie posiada w przeciwieństwie do pozostałych szczególnego stylu lub dekoracji, z wyjątkiem gzymsów kordonowych, pilastrów na narożnikach i fryzu. Wynika to prawdopodobnie z faktu, iż mieściły się tam pomieszczenia gospodarcze, gościnne i pokoje kąpielowe. Od zachodu do skrzydła północnego dobudowano ogród zimowy. Składał się z trzech parterowych, przeszklonych pawilonów różnej wielkości połączonych z pałacem ćwierćkolistym aneksem. Pawilon środkowy w kształcie kwadratu zamknięty był kopułą. Ogród zimowy dobudowany został w późniejszym okresie, o czym świadczy inny sposób opracowania i kształt, a także pewne elementy we wnętrzu. Około 1930 r. usunięto kopułę i przeszklenia. Ściany rozczłonkowano półkolumnami o kapitelach kompozytowych. Pomiędzy nimi umieszczono duże, półkoliście zamknięte okna, podobne do tych w części parterowej.
Wnętrza rezydencji
Dopełnieniem luksusowej i eklektycznej architektury pałacu są jego wnętrza. Ich funkcje zostały ustalone na podstawie dekoracji i umiejscowienia w przestrzeni budynku przez Marię Strzałko i Wandę Nowalińską, której udało się porozmawiać z mieszkańcami wsi i byłym pracownikiem majątku, Michałowskim. Pomieszczenia znajdujące się na parterze pełniły przede wszystkim funkcję reprezentacyjną, a te na piętrze funkcję reprezentacyjno-mieszkalną. W wyniku prac konserwatorskich w latach 2013-2015 zrekonstruowano polichromie, sztukaterie oraz stolarkę. Odtworzono również drzwi, portale i parkiety taflowe. Dzięki temu udało przywrócić się wnętrzom pałacu niemalże pierwotny wygląd.
Wejście do pałacu poprzedza ganek dźwigany przez cztery Kariatydy. Na posadzce tuż przy progu wejściowym umieszczono łaciński napis Salve. Główna przestrzeń otwiera się dla gości poprzez reprezentacyjny, dwukondygnacyjny hall z utrzymaną w stylu neobarokowym klatką schodową zajmującą całą przestrzeń pod kopułą środkowego pseudoryzalitu. Tworzą ją dwubiegowe schody z białego marmuru, ozdobione żeliwnymi balustradami. Schody na piętrze przechodzą w podest wsparty na arkadzie zbudowanej z dwóch kolumn. Tego typu rozwiązanie nie zostało nigdy wcześniej wykorzystane w Wielkopolsce. Ściany hallu, fasety i obrzeża stropu zostały udekorowane elementami takimi jak różnobarwne boniowanie diamentowe, maski i putta wkomponowane w finezyjne formy roślinne. Motywem powtarzającym się są instrumenty muzyczne, umieszczone w prostokątnych płycinach, a także na fasecie i obrzeżach stropu. Dekoracje o takim charakterze mogą zdradzać idące w tym kierunku zainteresowania rodziny Kreutz. Ściany hallu utrzymane zostały w pastelowej tonacji, z przewagą błękitów, różu i bieli. Na wysokości wejścia wkomponowano kominek przyścienny wykonany podobnie jak schody z białego marmuru. Hall wykończony jest plafonem w formie bogato zdobionej ramy z muzykującymi puttami, wypełnionej namalowanym firmamentem. Tylna część hallu w kształcie wydłużonego prostokąta, oddzielona została od pozostałej przestrzeni arkadą i przykryta stropem kasetonowym, ozdobionym przez putta trzymające girlandę, z sygnaturą: B. Żebrowski. Przypuszcza się, że był on pomocnikiem Augusta Bertelmanna, odpowiadającego za dekorację malarską wnętrz pałacu.

fot. paulina maciejewska, 2022